sobota, 11 czerwca 2011

Wypad do Szczecina .

Dzień 2 .


Rano na 7:45 na trening na OSiR. Jestem wykończona, wykończona czkawką... Ale i tak dzisiaj wypad z rodzicami (i z moją czkawką :P) do Galaxy. Pojechałam zobaczyć jakiś strój na Mistrzostwa Polski, ale oczywiście nic nie było... W końcu z głodu pojechaliśmy (ja + rodzice + moja czkawka O-o) coś zjeść, wcinałam kebaba ;p. Potem pojechaliśmy na pływalnie, na basen gdzie będą Mistrzostwa Europy do TYR'a. Kupiłam strój! Ten czerwony :D I do tego jeszcze bluzę (też czerwoną). Potem na działkę i na grilla do babci, siedzę i jem karkóweczkę. Mniamm! c;


Anka pojechała do mamy do Suchania na cały weekend, więc jestem sama. Myślę, że świetnie się tam bawi! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz